Oglądalność mojego bloga nie jest satysfakcjonująca, lecz nie mam zamiaru się zniechęcać. Choćbym pisała sama dla siebie wierzę, że da mi to większą siłę w poszerzanie wiedzy jak mi mocniejsze samozaparcie w realizowaniu postawionych sobie celów. Mimo wszystko gorąco zachęcam do dyskusji o odżywianiu, wspólnego pocenia jak i chwalenia się z uzyskanych efektów !
Ruszcie pupę i do dzieła !
Mam dziś nastój bardzo motywacyjny i chcę się nim z Wami podzielić ! Dla niektórych może być to "pierdołowata" gadka, ale wierzę że niektórzy znajda w sobie nowy optymizm i nową siłę by faktycznie ruszyć pupę w górę i zacząć choćby tańczyć, skakać !

Nie znam kobiety, która nie zapisała jako jednego ze swych postanowień - schudnąć / więcej ćwiczyć / biegać / żyć aktywniej / dojść do "jakieś tam" wagi...